Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niesamowite kobiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niesamowite kobiety. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 marca 2014

Matka Świętego

"Marianna Popiełuszko nigdy nie szukała rozgłosu. Nie planowała, że stanie się bohaterką telewizyjnych dzienników, a jej zdjęcia obiegną prasę na całym świecie. Nie chciała sławy, której początkiem było brutalne zabójstwo jej ukochanego dziecka. Po wielu latach od tych wydarzeń postanowiła opowiedzieć o swoim synu, o miłości do niego, o tym, jak był wychowywany, o wartościach, które wyniósł z rodzinnego domu. Opowiada też o wydarzeniach, które na zawsze zmieniły jej życie. Z bólem wspomina dzień, w którym świat się dla niej zatrzymał. Wypowiada najważniejsze i najtrudniejsze dla siebie zdanie: „Przebaczyłam mordercom mojego syna”. 

 
"Kim jest kobieta, której kłaniają się kościelni dostojnicy i politycy z całego świata? Skąd bierze się siła, która pozwoliła jej udźwignąć tak wielką tragedię? (...)."


"Matka Świętego. Poruszające świadectwo Marianny Popiełuszko" to książka autorstwa Mileny Kindziuk, która jakiś czas temu "wpadła" mi w ręce. Obiecałam, że po jej przeczytaniu podzielę się swoimi przemyśleniami i wrażeniami, dlatego pojawiła się ta notka. Oczywiście nie potrafię pisać recenzji i nawet nie mam w planie tego robić. Chcę jedynie napisać to co uważam, że powinnam.

Zacznę od tego, że bł. ks. Jerzy Popiełuszko jest mi bardzo bliski. W gruncie rzeczy "poznałam" go niedawno, i od tamtego czasu moje życie zmieniło się diametralnie. Zaczęłam czytać książki, artykuły w Internecie, oglądać filmy o bł. ks. Popiełuszce... Wszystko po to, aby jeszcze lepiej go poznać. Tak bardzo pochłonęła mnie jego historia, że ostatnio zadałam sobie pytanie:" Dlaczego akurat ksiądz Jerzy?" Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Nie potrafię tego wytłumaczyć. Po prostu nie potrafię. To taka niewytłumaczalna więź, która łączy mnie z błogosławionym księdzem Jerzym. Zaczęłam modlić się za wstawiennictwem ks. Popiełuszki, jednocześnie traktując jak najlepszego przyjaciela. Przeczytanie tej książki było kolejną okazją do tego, aby zgłębić się w tajemnicę życia i męczeństwa błogosławionego księdza.

"Matka Świętego" to książka o ks. Jerzym ukazana przez pryzmat wspomnień niedawno zmarłej matki błogosławionego- Marianny Popiełuszko. Jak sam tytuł mówi: "to poruszające świadectwo". I faktycznie takim jest, choć pewnie nie będę umiała Wam tego pokazać za pomocą bloga i tej notki. Sama książka napisana jest bardzo prostym językiem, niezwykle szybko się ją czyta i jeszcze głębiej przeżywa. Warto przed jej przeczytaniem pooglądać film "Popiełuszko. Wolność jest w nas". Wtedy jakoś łatwiej poukładać sobie w głowie pewne wydarzenia. Bynajmniej mi to pomogło. Poza tym, jeśli najnowsza historia Polski nie jest nam obca, to tym bardziej ułatwi nam to zrozumienie czasów, w których przyszło ks. Popiełuszce żyć i pełnić swoją kapłańską posługę. Oczywiście i bez tego "Matkę Świętego" każdy zrozumie, bo to naprawdę bardzo prosta w odbiorze lektura. Jednak jeśli ktoś z Was chciałaby rzeczywiście zgłębić się w historii księdza Jerzego to warto na początek i obejrzeć film i spróbować uzmysłowić sobie pewne fakty historyczne. To co w tej książce mnie najbardziej urzeka, to ta wspomniana już przeze mnie prostota. I to nie tylko w odbiorze, ale prostota samej Marianny Popiełuszko. Jej skromność, jej życiowe mądrości i całkowite oddanie się Bogu są chyba w tej książce najcenniejszym przekazem. Pomimo wielu cierpień w jej rodzinie potrafiła wszystko przyjąć z pokorą. Zawsze sumienna, pobożna i wierna. Pracowita, kochająca i pełna nadziei. Nikogo nigdy nie oceniała. Wybaczyła nawet tym, którzy zamordowali jej syna. Opowiada o swoim dziecku na różnych etapach życia, a także o wydarzeniach, które miały miejsce po jego śmierci i w trakcie procesu beatyfikacyjnego. Sama książka zawiera wiele fragmentów zeznań procesowych. Znajdziecie w niej także zdjęcia.


Chciałam Wam tyle napisać, opowiedzieć, ale to zbyt trudne zadanie. Nie da się przekazać tylu emocji i przeżyć. Dlatego pozostaje mi jedynie Was zachęcić do przeczytania. Wtedy na pewno zrozumiecie o czym pisałam. Zdaję sobie sprawę, że o bł. ks. Jerzym mało się mówi, mało pisze, mało wspomina, ale żywię nadzieję, że coś się zmieni. Nie jestem też w stanie o księdzu Popiełuszce napisać wszystkiego i wszystko. Nawet nie potrafiłabym. Mam nadzieję, że wybaczycie. Jeśli pojawią się jakieś nieścisłości to też chcę za nie z góry przeprosić.

P.S. Pochłaniam kolejną książkę.

sobota, 8 marca 2014

Oto człowiek i... oto kobieta

Oto człowiek, bo...
OTO CZŁOWIEK! INTERNETOWE REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
...na które chciałabym Was serdecznie zaprosić. Ojciec Adam Szustak prowadzi dla nas kolejne internetowe rekolekcje, tym razem z... Ziemi Świętej. Tak na marginesie, kiedy dowiedziałam się, że ojciec Szustak właśnie stamtąd będzie głosił swoje słowo, mało nie padłam. Odwiecznie jestem zakochana w tym miejscu, ta muzyka, ten krajobraz... Cudowne:) Jeśli też kochacie Izrael to musicie to zobaczyć i posłuchać:) Oczywiście to tylko detale, bo najważniejsze jest przesłanie i owoce, które z tych rekolekcji mogą zostać wydane. Doświadczona ostatnimi rekolekcjami, wiem, że nie zastąpią one nauczania w Kościele i Sakramentów, ale są bardzo dobrym uzupełnieniem. Także zachęcam Was:)
 
LINK do wydarzenia na Facebooku  <-- Tutak znajdziecie wszelkie informacje o tym kto organizuje, gdzie można oglądać itd.


A oto kobieta, bo...
...dziś Dzień Kobiet:) Obyśmy były wszystkie takie prawdziwe i szczere w tej naszej kobiecości:)

piątek, 13 grudnia 2013

Nowe perełki

Uwielbiam książki. A jeszcze bardziej ich kupowanie. Przechodzenie między półkami bardzo mnie uspokaja, a zapach kartek i ich nienaganny wygląd sprawia, że po prostu lubię TAM być, lubię być w księgarniach:) Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie zawsze znajduję czas na czytanie, choć wyrywam się do tego rękami i nogami. Tak czy inaczej staram się szukać wolnych chwil. Zauważyłam też, że co jakiś czas zakup nowej książki jest dla mnie swego rodzaju moim małym rytuałem. No i tak się stało, że w tym tygodniu na półkę trafiły kolejne dwie książkowe perełki. Oczywiście zainspirowane bł. ks. Jerzym Popiełuszko.


"Marianna Popiełuszko nigdy nie szukała rozgłosu. Nie planowała, że stanie się bohaterką telewizyjnych dzienników, a jej zdjęcia obiegną prasę na całym świecie. Nie chciała sławy, której początkiem było brutalne zabójstwo jej ukochanego dziecka. Po wielu latach od tych wydarzeń postanowiła opowiedzieć o swoim synu, o miłości do niego, o tym, jak był wychowywany, o wartościach, które wyniósł z rodzinnego domu. Opowiada też o wydarzeniach, które na zawsze zmieniły jej życie. Z bólem wspomina dzień, w którym świat się dla niej zatrzymał. Wypowiada najważniejsze i najtrudniejsze dla siebie zdanie: „Przebaczyłam mordercom mojego syna”. 
Kim jest kobieta, której kłaniają się kościelni dostojnicy i politycy z całego świata? Skąd bierze się siła, która pozwoliła jej udźwignąć tak wielką tragedię? Jak wygląda jej życie teraz, kiedy jest matką świętego męczennika?

Matka Świętego to niezwykłe i poruszające świadectwo rodzicielskiej miłości, wiary w Bożą opatrzność i nadziei na to, że dobro zawsze zwycięży. Książka zawiera liczne fotografie z rodzinnego archiwum oraz niepublikowane dotąd zeznania z procesu beatyfikacyjnego księdza Jerzego Popiełuszki."


 "Świadek prawdy" to pełna biografia księdza Popiełuszki, która ukazuje jego życie duchowe oraz drogę do świętości, a także istotę jego męczeństwa. Książka oparta jest na rozmowach z ludźmi, którzy znali księdza Jerzego: z jego matką, przyjaciółmi, najwyższymi przedstawicielami władzy oraz Kościoła, m.in. kard Stanisławem Dziwiszem, który po raz pierwszy wyjawia, co o ks. Popiełuszce mówił Jan Paweł II.
Biografia ta przybliża również cuda, jakich ludzie doznali za wstawiennictwem tego męczennika i odpowiada na pytania, w jakich tak naprawdę okolicznościach zginął ksiądz Jerzy i na czym polega tajemnica jego świętości."