poniedziałek, 18 listopada 2013

Podsumowanie

Można powiedzieć, że pisanie mojego poprzedniego bloga przerosło mnie. Miałam na niego pomysł, ale niestety nie udało mi się go zrealizować. Miałam pomysł i to właśnie on sam mnie ograniczał, bo z czasem zapragnęłam pisania ot tak, zwyczajnie, bez szablonów. Chciałam mieć poczucie, że mój blog jest moim wirtualnym małym światem, do którego będę mogła zawsze powracać, a inni ludzie wysłuchają i po prostu będą. Mimo osobistej porażki, jestem szczęśliwa. W ciągu ostatnich kilku miesięcy poznałam wiele wspaniałych osób i ich życie spisane na kartach swoich blogów. Chciałabym podziękować za Wasze świadectwa, bo dzięki nim nie tracę nadziei w dobrych ludzi:)

6 komentarzy:

  1. "Chciałam mieć poczucie, że mój blog jest moim wirtualnym małym światem, do którego będę mogła zawsze powracać, a inni ludzie wysłuchają i po prostu będą."- dla mnie właśnie po to jest blog :) i dlatego go mam i piszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że jesteś :) będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, ja zaczynałam zupełnie inaczej. Dziś pisanie bloga to chyba taka moja mała służba Boża - ku zbudowaniu, zachęcie, ostrzeżeniu i gdy trzeba - świadectwu.
    A co blog, to inny człowiek i inna historia. Uważam, że każdy z nas ma swoją ciekawą historię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli można wiedzieć, to jak wyglądały Twoje początki?:)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń